Słowacja ma prezydenta
cepol 5.4.2009 Ivan Gašparovič został ponownie wybrany na słowackiego prezydenta. W wyborach bezpośrednich,
które odbyły się 4. kwietnia (druga tura) uzyskał 55,5 proc. głosów. Jego
konkurentka, kandydatka opozycji
Iveta Radičová uzyskała o 11 procent głosów mniej. Zaskoczeniem była
stosunkowo wysoka frekwencja – 52 proc. (w pierwszej turze – 44 proc.).
Zwycięzca jako pierwszy w historii słowackich wyborów
prezydenckich zdołał obronić mandat. Mając
poparcie rządzących partii SMER i SNS (Smer – partia premiera Roberta Fica, SNS
– Słowacka Partia Narodowa) Gašparovič
pokonał Radičową wszędzie poza pasem południowej Słowacji, gdzie
kandydatke opozycji poparli głownie wyborcy pochodzenia węgierskiego.
Wygrana kandydata koalicji rządzącej to dobra wiadomość dla
premiera Fico, jest to potwierdzenie, że polityka rządu nadal cieszy się
poparciem większej części Słowaków, jest to pewność, że rząd nie będzie miał
żadnych przeszkód w forsowaniu swej wizji państwa.
Dla opozycji z kolei pewnym problemem może się okazać, że
Radičová zdobyła stosunkowo spore poparcie. Ponad milion głosów daje jej
poczucie pewnej siły politycznej, została wystawiona przez opozycyjną SDKU-SD
(Słowacką Unię Chrześcijańsko-Demokratyczną – Partię Demokratyczną), której
lider, były premier Mikuláš Dzurinda,
traci grunt pod nogami, gdyż jego stronnictwo coraz częściej ponosi klęski i
nie jest w stanie przekonać elektorat do siebie. Natomiast Radičová w tej sytuacji, gdy Fico i jego SMER
są de facto hegemonami na słowackiej scenie politycznej, potrafiła przekonać do
siebie sporą część wyborców, czyniąc w ten sposób ze swej porażki pewien
możliwy zaczyn zmian w opozycji.
cepol
|